Polskie kościoły są niedocenianym elementem ‚Solidarności’

Polskie kościoły są niedocenianym elementem ‚Solidarności’

…czyli cudze chwalicie, swojego nie znacie.

Przez prawie dwa milienia, europejska architetura była blisko związana z chrześcijaństwem. Przed modernizmem rzadko zdarzał się styl nie pochodzący od stylu kościoła. Trudno wyobrazić sobie średniowieczną Anglię bez gotyckich katedr lub renesansowych Włoszech bez bazylik. Ale wraz z rewolucją przemysłową, rozwojem gospodarki i przyrostem populacji, infrastruktura i projekt domów stał się nowym symbolem i niezbędnym elementem reprezentowania kultury, znajdując ostateczną ekspresję w prostocie modernizmu. Obszar architektury, tak długo zdominowany przez kościół, został przemieniony przez kierowane komercyjnością społeczeństwo. Oczywiście, nadal budowane są kościoły, ale topologia, która kiedyś definiowała architekturę swoją wszechobecnością, jest teraz rzadka i osobliwa. A przynajmniej takie jest przeświadczenie.

Zaskakująco, w cieniu drugiej wojny światowej i pod sowiecką kontrolą, Polska wybudowała więcej kościołów, niż jakiekolwie inne państwo w Europie. Większosć została wybudowana w 1980 roku, w czasie, gdy tworzenie kościołów nie było ani zabronione, ani przyzwolone. W efekcie odegrało to ważną rolę w polityce zimnej wojny. Stawianie takich kościołów było zniewagą dla kierowanych proletariatem modernistów sowieckich. W projekcie Architektura VII Dnia, Kuba Snopek, Iza Cichocińska i Karolina Popera starają się wyczerpuąco udokumentować Polskie kościoły i okoliczności ich powstania. Nie tylko zdefiniowały one prefabrykacyjny i miarowy blok wschodni, kościoły były także efektem dążenia społeczeństwa, które opierało się na lokalnym finansowaniu i wkładzie, długo, zanim stało się to popularne w kręgach architekturalnych 21. wieku.
Kuba Snopek i Cichocińska rozpoczęli swój projekt w 2014 roku, gdy oboje byli studentami na Strelka Institute w Moskwie, pod nadzorem Rema Koolhaasa. Projekt powstał jako zgłoszenie Polskiego Pawilonu w Architekturalnym Biennale Weneckim w 2014 roku. Tematem pawilonu podkreślonym przez Koolhassa była „Absorbująca współczesność”. Każdy z uczestniczących krajów został poproszony o nawiązanie do architektonicznych implikacji filozofii i stylu świata globalnego.

Według Snopek, „Patrzeliśmy na wszystko, co działo się w Polsce, ale wszystko to było mniej więcej średnie: bloki nie były ta wysokie jak te w Moskwie, wieżowce nie tak wysokie jak te w Nowym Jorku.” Snopek zamierzał się już poddać, lecz przyjechał do Polski ze znajomym i 500 metrów po przekroczeniu granicy zobaczył pierwszy kościół. Badając te budowle, dwie rzeczy stały się pewno: „było ich dużo, więcej współczesnych kościołów niż gdziekolwiek w Europie,” powiedział Snopek; i; „nikt w Polsce ich nie widzi, one po prostu wtapiają się w krajobraz.” Wraz z Cichocińską doszli do wniosku, że dalsze badanie kościołów było oczywiste i, teraz pracując razem z Karoliną Poperą, kontynuowali projekt.

Tytuł Architektóra VII Dnia ma uwypuklać dychotomię budynków kościelnych postawionych w zimnowojennej Polsce – ręcznie utworzone antytezy do prefabrykowanej sowieckiej architektury, które zdefiniowały sześciodniowy cykl pracy w społeczeństwie opierającym się o pracę właśnie. Podczas rozwijania projektu, Snopek, Cichocińska i Popera byli zaskoczeni różnicami pomiędzy designiem i konkstrukcją kościołów, a modernizmem, który rozpoczął się w latach 1950 pod Kruschevem i zdefinował mentalność pracy i życia za żelazną kurtyną. U schyłku panowania sowietów tydzień pracy od poniedziałku do soboty był powszechny we wczesnych dekadach zimnej wojny. Został on ograniczony do typowych pięciu dni, ale dłuższy tydzień pracy na stałe już ustanowił nienaruszalność niedzieli. „Architektura VII Dnia”, według Snopek, „nie jest o przemyśle i domownictwie sowietów. Zamiast tego, reprezentuje wszystko to, czego brakuje tego typu czystej, pragmatycznej i uprzemyślnej architekturze.”

Jak Polska stała się nacją przodującą w budowaniu kościołów

Pomimo, że plany na nowe regligijne budynki rozpoczęły się tuż po wybuchu drugiej wojny światowej, Snopek odnotowuje, że większość prac przed 1950 było tylko postwojenną rekonstrucją, a nie częścią fali nowego rozwoju kolejnych dekad. Ziarna wielu przyszłych kościołów zostały zasadzone w latach 1950, gdy koniec rządów Stalina zapoczątkował bardziej liberalną erą dla komunizmu w Europie, ale na to trzeba było poczekać do drugiego Sobolu Watykańskiego (Watykan II) – sympozjum kościoła katoliciego przeprowadzonego między 1962 i 1965 rokiem. Zamierzał zreformować on relacje pomiędzy kościołem i wpółczesnym światem. Dopiero wtedy budowanie ruszyło pędem. Watykan II miał szerokosięgający wpływ na kościół, ale szczególnie na liturgię. Mszy od teraz odbywały się w językach narodowych, zamiast po łacinie, a ksiądz był zwrócony do parafian. Snopek przypisuję tę zmianę odejściu od dydaktyzmu w kościelnej architekturze, co pozwalało na budowle o większej „teatralności”.

Głównym przykładem tego historycznego postępu jest Nowa Huta, dystrykt w Krakowie. Przemysłowa część miasta rozwinęła się w późnych latach 1940, by przynieść proletariat pracownikom Polskiego miasta. Nowa Huta powstała jako idealne stalinowskie miasto, miejsce opisane słowami Snopka „kawałek ZSRR odzdzielony od Uralu i włączony do Polski.” Liberyzacja nastała pod koniec lat 50, z protestującymi na ulicach skandującymi o kościół w tym prototypie nowoczesnego, ateistycznego miasta. Projekt Zbigniewa Solawy (powyżej) został ujawniony w roku 1957, ale po fale represji we wczesnych latach 1960 – niedługo popartch przez Watykan II – budowla została ukończona w 1977 jako radykalnie zmieniony projekt Wojchecha Pietrzyka (poniżej). Kościół był poświęcony lokalnemu arcybiskupowi Karolowi Wojtyle, który zostanie papieżem rok później jako Jan Paweł II i już niedługo skorzysta z tej rangi w celu prowadzenia antykomunistycznego programu.

W latach 1980 w Polsce zostało wybudowanych ponad 1000 kościołów. Snopek wierzy, że stało się tak z dwóch powodów: „Pierwszym jest fakt, że osoba z ‚bezreligijnego’ kraju komunistycznwego została wybrana na głowę kościołu katolickiego, drugim zaś protest Solidarności – reżim utracił swoją wiarygodność. Gdy pracownicy tworzą ogromny ruch przeciw „reżimowi pracowników” to znaczy, że reżim ten już nie funkcjonuje.

Ironią jest, iż parafianie budowali kościoły jako znak protestu przeciw rządowi, ale rząd pozwolił na budowę kościołów ponieważ powstrzymywało to ludzi przed protestowaniem. Innymi słowami, obie strony wierzyły, że osiągają swój cel. Być może nie jest zaskoczeniem, że szybkość powstawania kościołów zależała od protestów poprzedzających ich budowę. Kościół służyłby jako mediator pomiędzy pracownikami i rządem i grałby on główną rolę w powolnym osłabieniu władzy sowietów w Polsce na przestrzeni lat 80.

Polski Kościół w świetle „Gotyckiego Postmodernizmu”

Polska ma długą historię katolicyzmu, która oznaczała potrzebę przestrzenii religijnej, nawet w kraju rządzonym przez komunistów. Ponadto, jak podkreśla Snopek, „Dzisiaj i przed rokiem 1980, kościoły były miejscem modlitw, ale po tym roku stały się miejscem kulturalnym, miejscem dla społeczności. Niespecjalnie religijny, Snopek przypomina sobie wizytę w kościele w latach 90′, gdzie widział wystawy i oglądał filmy niezależne. „To miejsce kulturowe.”

Design budowli wiąże się z duchowością, a przynajmniej z przeświadczeniem, że takie miejsca, które kiedyś służyły jako punkty społecznościowe, pewnego dnia wrócą do swoich pierwotnych funkcji. Pod panowaniem komunistów wyszła tylko jedna publikacja architektoniczna. Większość inspiracji pochodziła więc właśnie z niej i z powierzchownej znajomości książek. Po przejrzeniu „Architektury”, która pokazywała jedynie dwa budynki sprzed lat 1980, Snopek wierzy, że inspiracja dla kościołów pochodzi z „Le Corbusier”, Modernizmu Ameryki Łacińsiej, oraz z regularnych publikacji w magazynach.

 

Znaczenie Architektury VII Dnia w Urbaniźmie bezpośrednim

Dyskutując o celach „Architektury VII Dnia”, Snopek zdradził, że pierwszą fazą projektu była wystawa w Narodowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie, oraz strona internetowa zawierająca mapy, fotografie, eseje i anegdoty od architektów, parafian i budowniczych. Darowizna od polskiego rządu pozwala trzem badaczom i ich drużynie 25 innych osób na uworzenie przewodnika po kościołach i równoczesnej publikacji anglojęzycznej, które zostaną wydane jeszcze w tym roku. Projekt można także znaleźć na Instagramie oraz Tumblr. Postmodernistyczne budowle sięgają czasów średniowiecznych. Uczeni i praktykanci powracają do tych projektów. Snopek widzi odrodzenie zainteresowania jako szansa na poszerzenie opinii publicznej polskich kościołów. „To ruch mający na celu ukazanie naszego pocodzenia,” twierdzi, „by ukazać je jako jeden trend w architekturze, lata 70, 80 i 90 w Polsce.”

Połączenie architektury, polityki i aktywizmu sprawia, że „Architektura VII Dnia” i polskie kościoły są świetnym tematem dla architektury dnia dzisiejszego. Jako przewodniczący Biennalu Weneckiego oraz zwycięzca tegorocznej Nagrody Pritzkera, Alejandro Aravena poprosił architektów, by skupili się na „profesjonalnej jakości, a nie profesjonalnej charytatywności.” Rozwijając, powiedział, że „Jeśli myślisz, że jesteś profesjonalistą w jakiejkolwiek dziedzinie, to wypróbuj swoje umiejętności w tych wymagających problemach. Im bardziej skomplikowany problem, tym większa potrzeba syntezy.” Aravena popiera rozwiązania zgadzające się z tymi, którzy zmagają się z takimi problemami. Nazywane często „bezpośrednim projektowaniem”, stwierdził: „Punktem początkowym są problemy, które rozumie każdy członek społeczeństwa; niebezpieczeństwo, zanieczyszczenia, segregacja, korki, rzeczy, które wpływają na każdy dzień. Wtedy planujesz rozwiązanie.” Było wiele powodów, dla których komunizm we wschodniej Europie upadł. W przypadku polskich kościołów – zjednoczone społeczeństwo z wspólnym problemem pozwoliło architekturze zostać zarówno symbolem, jak i narzędziem zmiany socjalnej.

 

Architektura VII Dnia:
Badania: Kuba Snopek, Iza Cichocińska, Karolina Popera
Zdjęcia: Igor Snopek, Maciej Lulko
Analiza danych: Szymon Pifczyk, Tomasz Świetlik
Produkcja projektu: Bęc Zmiana Foundation, Warszawa
Zbieranie danych: Agnieszka Maga Baryła, Kasia Dudycz, Tomasz Koczur, Magda Koźluk, Wojciech Mazan, Kamila Milewska, Ewa Mirska, Ania Młodzianowska, Magdalena Owczarek, Kasia Pabich, Łukasz Pieńczykowski, Karolina Popera, Marcin Semeniuk, Anna Wojtun, Agnieszka Zawistowska, Julita Zembrowska
Teksty: Tomasz Koczur, Wojciech Mazan, Kamila Milewska, Laura Osińska, Kasia Pabich, Szymon Pifczyk, Karolina Popera, Tomasz Świetlik, Kamila Twardowska
Strona internetowa & Design: Alexandr Ayoupov, Olga Sen, Jakub Jezierski

 

 

Zostaw odpowiedź